Margador
Wypowiedz NeoVenatora:
Wspaniała osoba, a przede wszystkim przyjaciel! Poznałem go kiedy to po raz pierwszy pożyczyłem modem od qmpla i podłączyłęm się do netu.
W tym czasie miałem manie grania w StarCrafta i zresztą do tej pory mam:P ale wtedy to była prawdziwa mania.
Kiedy już tak sobie uświadomiłem z czym to się tak właściwie je:P to założyłem sobie skrzynkę pocztową itd. i zacząłem grać w SC po parę godzin dziennie przez modem na Polskim serwerze NetCraft (którego historii już nie będę przytaczał:D) to w pewnym momencie zagrałem akurat z Undim nie pamiętam nawet w jakich to okolicznościach, ale później coraz częściej ze sobą rozmawialiśmy.
Undi zapisał się później do klanu ExE, a następnie namówił mnie, żebym razem z nim był w tym klanie. Można by powiedzieć, że gdyby nie ten punkt zwrotny w mojej historii to nie było by klanu AZM. A dlaczego? Ano jak już się zapisałem to zaczęło mi się podobać życie klanowicza, bo zawsze większość osób daży Cię większym szacunkiem no bo wiadomo, że gość z klanu:D a pozatym te zebrania i
wojny. Poporstu cud, miód i orzeszki! W końcu troszkę znudziło nam się granie w SC, ale jeszcze mieliśmy dość siły ażeby założyć własny klan w SC. Klan miał nosić nazwę: Childrens Of Brood w skrócie [CoB] lecz gdy doszły pierwsze wieści o Diablo 2 to strasznie napaliliśmy się z Sebastianem na tą giere i on zarzucił hasło abyśmy stworzyli jeszcze klan Diablo 2. Zgodziłem się.
Wtedy to udało mi się zapisać chociaż na STRESS TESTy nie wiem czy wszyscy wiedzą o co biega, ale chyba nie:P była to po prostu druga faza BETA TESTÓW DIABLO 2. Na pierwszą nie mogłem się załapać:P ale kiedy wreszcie odpaliłem Diablo 2 jako jeden z nielicznych w Polsce to powiedziałem sobie "to jest dopiero gra!" Stwierdziłem, że nie podołamy prowadzeniu dwóch klanów na raz i musiałem się zdecydować, który projekt przeżyje, a który upadnie.
W końcu zrezygnowałem z klanu CoB, bo D2 beta testy wywarły na mnie niesamowite wrażenie. I tak właśnie powstało AZM. Nazwę klanu i pierwsze projekty stronki wymyślił Undead. Później ja zrobiłem
nową grafę i było zajebiście:D. Powoli zaczęli napływać nowi ludzie oczywiście z przyczyn lagów graliśmy na OPEN w tamtych czasach mało kto mógł grać na CLOSED, bo nie było pożądnych łącz.
I tak sobie chyba z rok graliśmy na tym OPEN była niesamowicie rodzinna atmosfera i była to raczej zabawa nie tak jak teraz, bo troszkę staliśmy się takimi profesjonalistami, wszyscy mają obkute statystyki windforcea i dooma:D i raczej stawiamy duele ponad wszystko
nie wiem czy zmierzamy w dobrą stronę, bo najważniejsze w tej grze jest kontakt z innymi ludźmi, a my to zatraciliśmy. Zdałem sobie z tego sprawe całkiem niedawno i teraz będę się starał zrobić wszystko, żeby troszkę wyluzować atmosferkę, żeby było tak jak kiedyś, że AZM było jak drugi DOM. UNDI I LOVE YOU BROTHER!!!
Copyright © 2000-2010 by AZM klaN